piątek, 26 lipca 2013

AFF 10 - szkolenie bez zbędnego stresu

Podczas szkolenia AFF, szczególnie w drugiej połowie jego trwania pojawiają się dodatkowe napięcia. Kursant poza swoimi wewnętrznymi walkami musi odpierać zewnętrzne (nieraz z dobrej woli, nieraz nie) molestowania.
"Jak tam, ile masz skoków? To co, zaraz kończysz? Nie wyszło? Nie martw się, jakoś pójdzie. No jak tam, jeszcze nie skończyłeś? No weź, zepnij dupę, skończ to."


I tak zaczyna się spirala nerwów. Mało osób jest tak odpornych psychicznie i trudno jest znaleźć otoczenie, gdzie takie pytania nie padają.
Ci, co pytają to też mogą być niezłe łobuzy, bo trochę pamiętając swój kurs i pytania je sami musieli wysłuchać to teraz, gdy są troszkę bardziej doświadczeni to z sadystyczną precyzją trafiają w słabe psychiki.

Można więc przyjąć, że odsunięcie w czasie końca kursu, tak aby nie było presji, że zostały dwa skoki a potem trzeba będzie dokładać do każdego kolejnego, mogłoby być dobrym rozwiązaniem na taki stres.
W Hiszpanii wygodnie nam jest wprowadzić taki program, gdyż AFF to nie wszystko. Duża część skoczków przy kolejnym przyjeździe wybiera FSC jako doszkalanie do pełnej samodzielności i latania z innymi skoczkami o podobnych umiejętnościach.

To, że kurs AFF 10 skalkulowany jest na dziesięć skoków nie znaczy, że nie można skończyć wcześniej. Zeszły sezon zamknęliśmy wynikiem 6,2 skoku na kurs AFF. Przypuszczam więc, że wprowadzenie AFF 10 zmieni tą statystykę na lepszą.
Po zakończeniu AFF skoki przechodzą na konto kursu FSC. Po prostu opłaca się trenować na ziemi i skończyć AFF wcześniej a bez napinki pytajników cel ten można osiągnąć szybciej.

Wydaje mi się, że niektórym kursantom może to przypaść do gustu. Szczególnie tym, którzy cenią sobie komfort psychiczny i nie lubią się ani spieszyć, ani trenować w niepotrzebnym stresie.

Dla tych wszystkich, co wyskakali więcej niż 7 mam dobre wieści. To właśnie ci skoczkowie najtrwalej wiążą się ze spadochroniarstwem. Być może to, że musieli pokonać swoje słabości, że musieli włożyć wiele pracy, czasu i pieniędzy powoduje, że szanują to co robią.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz